Przez 5 lat moja żona co miesiąc chodziła na „kolacja dla dziewczyn” – aż pewnego dnia otrzymałem dziwną wiadomość

Zatrzymał mnie tekst:

„Wiem, że nie interesują cię nasze tradycyjne rodzinne obiady, ale młodszy brat twojej żony to dla ciebie narysował”.

To była moja teściowa.

Zbliżenie osoby z filiżanką kawy i smartfonem | Źródło: Pexels
Zbliżenie osoby z filiżanką kawy i smartfonem | Źródło: Pexels

Zmarszczyłem brwi. Tradycyjne rodzinne obiady? To nie ma sensu, moja żona nigdy o czymś takim nie mówiła. Nigdy.

Dołączone było zdjęcie. Otworzyłem je, spodziewając się… Cóż, nie byłem pewien. Na pierwszy rzut oka wydawała się całkiem niewinna — jej młodszy brat Sam trzymał kolorowy rysunek ołówkiem czegoś, co, jak przypuszczałem, było psem. Ale to nie Sam przykuł moją uwagę.

To scena za nim.

Osoba korzystająca ze smartfona | Źródło: Pexels
Osoba korzystająca ze smartfona | Źródło: Pexels

Moja żona tam była. Siedziała przy długim stole w jadalni, lekko pochylona w stronę ojca, śmiejąc się z czegoś, co powiedział. Jego bracia też tam byli – jeden nalewał wino, drugi pomagał jednemu z dzieci z talerzem jedzenia. Stół był pełen potraw, jakich można by się spodziewać na przyjęciu lub specjalnej okazji.

Ścisnęło mnie w żołądku. Co to ma być?

Moja żona zawsze była lekceważąca – wręcz lekceważąca – w stosunku do swojej rodziny. „Nie jesteśmy zbyt przywiązani do tradycji” – powtarzała nie raz. „Każdy robi, co chce”. A jednak oto była, pośrodku dużego, wesołego rodzinnego posiłku.

Wooman uśmiecha się podczas kolacji z członkami rodziny | Źródło: Midjourney
Wooman uśmiecha się podczas kolacji z członkami rodziny | Źródło: Midjourney

Moje palce zawisły nad klawiaturą, ale nie wiedziałem, co powiedzieć. Potrzebowałem odpowiedzi, ale pytanie jego matki wydawało się… podłe.

Więc czekałem.

Kiedy moja żona wróciła wieczorem do domu, zachowywała się, jakby wszystko było zupełnie normalne. Weszła, stukając obcasami o podłogę, ubrana w tę samą elegancką sukienkę, którą przed chwilą widziałam na tym zdjęciu.

Ubrana kobieta wchodzi do domu | Źródło: Midjourney
Ubrana kobieta wchodzi do domu | Źródło: Midjourney

„Kolacja była wspaniała” – powiedziała, odkładając torebkę na blat, zanim zdążyłam się odezwać. „Ach, te dziewczyny! Rozmawiałyśmy godzinami. Jego śmiech wydawał się naturalny, ale moje myśli krążyły w zawrotnym tempie”.

Wymusiłam uśmiech. „Cieszę się, że dobrze się bawiłaś. Co jadłaś?”

Nie traciła ani chwili. „Och, byliśmy w włoskiej restauracji w mieście. Nienawidziłabyś tego – jest tam tyle pesto!” Zachichotała i podeszła do sypialni, gdzie siedziałam z zaciśniętymi pięściami.

Włoska? Naprawdę? Krew się we mnie gotowała, ale wiedziałam, że lepiej nie wybuchnąć. Potrzebowałam odpowiedzi. Prawdziwych odpowiedzi. Konfrontacja z nią teraz dałaby jej tylko okazję do wymyślenia historii. Musiałem to rozegrać.

Mężczyzna pogrążony w myślach, siedzący na sofie | Źródło: Midjourney
Mężczyzna pogrążony w myślach, siedzący na sofie | Źródło: Midjourney

Następnego ranka, po tym, jak wyszła do pracy, wpatrywałem się w telefon przez coś, co wydawało się wiecznością, zanim wybrałem numer teściowej.

Odebrała telefon po drugim dzwonku, a jej głos wciąż był radosny. „O, cześć, kochanie! Dostałaś zdjęcie? Czy ona nie jest urocza?”

Czytaj więcej na następnej stronie

Ciąg dalszy na następnej stronie